Szczątki (multimedia/KONTEKSTY: ŚLADY)

InstalAkcja Profil pośmiertny
reżyseria: Kuba Falkowski
dramaturgia: Tomasz Jękot
wideo: Kuba Garścia

15122959_1169425989810323_8315024368126442437_o
fot. Maciej Mikulski

Otwierająca instalAkcję Kuby Falkowskiego scena ekshumacji-sekcji ludzkiego szkieletu, została dopełniona w części drugiej, przez utrzymaną w futurystycznej konwencji, wizję człowieka produkującego na masową skalę cyfrowe obrazy samego siebie. Falkowski, oraz dramaturg Tomasz Jękot i odpowiedzialny za wideo Kuba Garścia, za cel postawili sobie zbadanie kulturowych form transhumanizmu. Podstawowym pytaniem jakim sobie zadali było pytanie o możliwość i warunki śmierci w epoce cyfryzacji, kiedy usieciowione dane i reprezentacje zyskują autonomię, jakiej nie miały nigdy w historii.

Początkowa sekwencja przywołuje na myśl Lekcję anatomii doktora Tupla Rembrandta i jej Kantorowską trawestację, performans Lekcja anatomii wedle Rembrandta. Nie mamy tu jednak do czynienia z teatrem anatomicznym, pozwalającym lekarzom i zgromadzonej publiczności poznać sekrety biologicznej maszynerii ludzkiego ciała. Serii ablucji, religijnych czy rytualnych zabiegów zostaje poddany zanurzony w ziemi szkielet. Młodzi anatomowie w teatralnych kostiumach przypominających stroje królewskie, rozczłonkowują go, posypują brokatem, unoszą kości. Ich działania nie wydają się jednak być próbą wskrzeszenia, a raczej dziwnym, mrocznym świętem na cześć szczątków, jedynego materialnego śladu dawnego życia.

Z pierwszej sali zaaranżowanej w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania, widzowie udają się na swobodną wędrówkę zaaranżowaną między półprzeźroczystymi ścianami z folii malarskiej, prześwietlanych kolorowym światłem i projekcjami wideo. Performerzy, młodzi uczestnicy warsztatów multimedialnych, a także grupa młodzieży z Akademii Aktorskiej Artysta, pojawiają się ponownie w przestrzeni instalacji już pozbawieni historycznych kostiumów. Mają na sobie unifikujące czarne stroje, w rękach telefony najnowszej generacji, których obiektywy ustawiają w stronę swojej twarzy żeby zrobić sobie kolejne zdjęcie. Po powtarzalnej sekwencji fotografowania siebie, wykonawcy ruszają między publiczność, która zamiast ich twarzy widzi tylko świecące ekrany telefonów, na których są jedynie fragmenty twarzy: oczy albo usta. Postaci wydają się przerażające, odczłowieczone, technologia pozbawiła ich twarzy. Identyfikacja poszczególnych osób jako indywiduów jest niemożliwe.

Napięcie jakie powstaje między pierwszą a drugą częścią polega przede wszystkim na koncentracji na resztce, jako pozostałości po ludzkiej egzystencji, budzącej z jednej strony lęk, a z drugiej fascynację, przede wszystkim jednak, poczucie wyobcowania. Falkowski w swojej instalAkcji zastanawia się nad tym, czy nasza przyszłością będą cyfrowe, niematerialne szczątki, które w tak ogromnej ilości wytwarzamy jeszcze za życia. Fragment, jako podstawa reprezentacji, którymi posługuje się człowiek: fotografii, nagrania dźwięku czy wideo, w przyszłości stanie się jedyną po nim pozostałością.

ZB

15156793_1169426056476983_5654525046652625622_o
fot. Maciej Mikulski
15068298_1169425756477013_9016923037964448504_o
fot. Maciej Mikulski
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s