Jak pogodzić się ze śmiercią (wydarzenie towarzyszące)

1

Śmierć siedzi na gruszy i się nie ruszy
reżyseria, scenografia, wizualizacje: Kuba Falkowski
dramaturgia: Sebastian Majewski

Projekt Falkowskiego i Majewskiego, oparty na dramacie Witolda Wandurskiego, jest próbą oswojenia się ze świadomością ludzkiej śmiertelności. Twórcy proponują publiczności pewnego rodzaju terapię, która może stać się skuteczna jedynie we wspólnocie. Aktorzy rysują na scenie okrąg i stają w półkole przed widownią. Druga część zamkniętej figury geometrycznej otwiera się na widzów, tworzy z nich uczestników wydarzenia. Jedna z aktorek (Kamila Sammler) rozpoczyna spotkanie w stylu koncertów gospel, pragnie porwać tłum uśmiechem, wesołymi okrzykami i pozytywną energią. Układy choreograficzne, prezentowane w czarnych strojach, przywodzą na myśl średniowieczny motyw danse macabre. Aktorzy nie przypominają jednak zmartwionych obywateli różnych stanów, wiedzionych w smętnym korowodzie przez kościotrupa. Żywe tańce, wykonywane w rytm popularnych utworów muzycznych odtwarzanych z nagrania, świadczą o ewolucji dawnego sposobu reprezentacji przemijania. Do tego przekształcenia włączają się również widzowie, zapraszani w końcowej scenie do wspólnego tańca.

Wykonawcy wielokrotnie układają w przestrzeni sugestywne obrazy. Jeden z nich pojawia się w momencie, gdy jedyną szansą na uwolnienie Śmierci z gruszy wydaje się być wojna. Za aktorem nawołującym do walki ( Piotr Krukowski) ustawiają się pozostali aktorzy okryci kocami i zza prowizorycznej siatki spoglądają w dal. Niewątpliwie jest to odwołanie do popularnej fotografii przedstawiającej więźniów obozu koncentracyjnego, do której nawiązywał Zbigniew Libera w swojej pracy – Mieszkańcy. W spektaklu obraz ten jest tylko imitacją, sygnałem przypominającym o Holocauście.

Wydarzenia rozgrywają się w otoczeniu scenografii przypominającej układ słoneczny. Dorysowany do niego kredą okrąg, wokół którego skupiają się wydarzenia sceniczne, wydaje się być niepozorny, kruchy. Jednak właśnie ta cienka linia staje się niepokonaną barierą dla Śmierci. Próby uwolnienia jej z okręgu – gruszy stopniowo męczą zarówno aktorów jak i odbiorcę. Wizja, że upragniona śmieć nie nastąpi w ogóle jest bardziej przerażająca niż imaginacja chwili jej nadejścia. Zatem lęk, czy strach budzi naruszenie obecnego porządku rzeczywistości, a nie on sam. Uwolnienie Śmierci z gruszy to moment przywrócenia dawnego ładu, powoduje ono poczucie ulgi, dzięki wspólnej sile widzów i aktorów. Pozostaje jednak niepewność, czy taki przyjemny i radosny sposób na pojednanie się ze śmiertelnością zawsze zadziała na odbiorcę.

JW

2

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s