Trajektorie (multimedia/KONTEKSTY: ŚLADY)

Ślady

reż. Wojtek Ratdke
improwizacje muzyczne: Irek Wojtczak

W 2013 roku podczas poznańskiego festiwalu Malta Wojtek Radtke – artysta sztuk wizualnych, malarz, poeta – „podłączył” swoich przyjaciół, artystów, ludzi, którzy go zaintrygowali, do nadajników GPS. W konsekwencji trasy, które każdy z nich przemierzał, były rejestrowane, a ich graficzne wykresy stały się odrębnymi, niejako wyzwolonymi ze swojego kontekstu dziełami sztuki. Nie zestawione z żadną mapą, pozbawione punktów odniesienia, umieszczone na czarnym tle różnokolorowe linie oznaczające drogi, które przemierzali bohaterowie filmu, przecinają się, nakładają, kumulują. Jawią się nie tylko zapisem indywidualnych doświadczeń, lecz także oddają rytm funkcjonowania konkretnego festiwalu. Radtke uczynił te trajektorie, tropy, a przede wszystkim ich „autorów” tematem pierwszej odsłony projektu filmowego Ślady.

Oglądamy wypowiedzi (zazwyczaj mające charakter strumienia świadomości) bohaterów projektu, a także wykonywane przez nich performanse i etiudy. Silnym autorskim komentarzem do nich są sugestywne tła, które często zostały poddane intensywnym ingerencjom na etapie postprodukcji. Gdy Romeo Castellucci prowadzi refleksję na temat monologu Hamleta, za jego plecami przesuwają się fragmenty wyreżyserowanej przez niego inscenizacji szekspirowskiego dramatu. Inni pokazani są na tle nawy kościelnej, morza, wnętrz swoich domów i pracowni. Postawieni blisko kamery, naturalni, czasami nawet jakby nieświadomi obecności kamery nieśpiesznie opowiadają o swoim stosunku wobec projektu, o zainspirowanych nim refleksjach, o sobie, o swoich lękach i pragnieniach, analizują pozostawione przez siebie ślady, starają się znaleźć w nich jakąś zasadę lub naukę. Czasem tylko milczą – ich obecność staje się wówczas tak intensywna jak na Warholowskich screen testach.

Integralną częścią filmu pokazywanego na strychu rzeszowskiego Teatru, w klimatycznej, posiadającej dobrą akustykę Galerii Szajny jest wykonywana na żywo, improwizowana muzyka Irka Wojtczaka. Mężczyzna tworzy nie tyle podkład, kolejne tło do wypowiedzi uczestników projektu, ile raczej z nimi dialoguje, kłoci się, zgadza. Muzyk manifestuje własne emocje, uprzedzenia, fascynacje – czasem z podziwem obserwuje ekran, zaś kiedy indziej (na przykład gdy wyświetlona zostaje jego wypowiedź) odwraca się tyłem, szuka najbardziej oddalonych, ukrytych w cieniu instrumentów.

Ślady to tylko pozornie pogodny projeky – nie sposób nie dostrzec w nim niepokojącej wizji społeczeństwa poddanego nieustannej kontroli, śledzonego. Równocześnie jednak Radtke przeprowadza swoisty proces emancypacji: śledzeni nie są już anonimowymi numerami w komputerze służb specjalnych któregoś z państw lub którejś z wielkich korporacji, lecz oddany zostaje im głos, przedstawiają się, opowiadają o swoich radościach i lękach. Projekt Radtkego staje się afirmacją indywidualności i różnorodności.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s