Prześladowani przez przeszłość

noce-i-dnie-6998
fot. Dorota Koperska

Nocami i dniami będę tęsknić za Tobą
Teatr Polski w Bielsku-Białej
reżyseria: Julia Mark
dramaturgia: Zuzanna Bućko, Szymon Bogacz
scenografia: Justyna Elminowska
choreografia: Jarosław Staniek

Spektakl w reżyserii Julii Mark konstruowany jest głównie przez obrazy. Otoczenie, w którym znajdują się bohaterowie kontrastuje z ich wytwornymi kostiumami. Scenografia nie przypomina miejsc akcji znanych z powieści Noce i dnie Marii Dąbrowskiej, stanowiącą inspirację dla autorów sztuki – Zuzanny Bućko i Szymona Bogacza. Wydarzenia sceniczne rozgrywają się w prawie pustej przestrzeni, na tle wysokiej, surowej płyty, a podłoga pokryta jest kurzem i słomą. Dla bohaterów jest to rzeczywistość, z której pragną się wydostać. Gdy wspominają odległe czasy spoglądają w górę, w stronę światła, jakby sami znajdowali się na dnie wyschłej przed laty studni. Ich tęsknotę za przeszłością pobudza własne wyobrażenie o niej. Idealizowany obraz historii sprawia, że postaci tkwią w micie stworzonym przez wspomnienia, a raczej chcą w nim trwać jak najdłużej. Poszczególne sceny dopełniają inscenizacje sytuacji znanych z obrazów Chełmońskiego i Grottgera, utożsamianymi z rozbudzaniem w odbiorcy poczucia tęsknoty. Sentymenty nie poruszają jedynie Piotrusia-ducha oraz Żyda Szymszela. To właśnie oni prowadzą bieg zdarzeń, występują w roli gospodarzy spotkania, a także są głosem spoza rzeczywistości bohaterów. Piotrusia widzą i słyszą jedynie odbiorcy, a słów Żyda nikt nie traktuje poważnie, adresatami jego wypowiedzi są widzowie. Świat, utkany z wyobrażeń każdej postaci, zbudowany jest również dzięki nieustannemu rozpamiętywaniu minionych pragnień. Najpełniej objawia się to w scenie rozmowy Barbary i Bogumiła, którzy przerzucają się kolejnymi wspomnieniami z młodości. Te wylewające się z nich klisze pochłaniają zupełnie ich osobowość, karmiącą się tylko resztkami pamięci. Przestrzeń sceny może zostać odczytana jako odzwierciedlenie ich kondycji psychicznej, stanu świadomości bohaterów. Twórcy ukazują w spektaklu tendencję do zamknięcia się w krępujących i ograniczających marzeniach i niechęć wyzwolenia się od nich. Niebezpieczeństwo tej tezy tkwi w przekonaniu, że większość pragnień jest wspólna, powszechna, co ujednolica perspektywę nie tylko przeszłości, ale również teraźniejszości. Do współczesności odnosi się muzyczna warstwa spektaklu. Przedstawienie otwiera piosenka grupy Radiohead – Creep, obiecująco zapowiadając kolejne sceny. Jednak pozostałe utwory ze ścieżki dźwiękowej stanowią tylko tło dla tworzonych obrazów. Selekcja kompozycji wydaje się być, wbrew pierwszemu wrażeniu, przypadkowa. Niestety, oprócz piosenki Piotrusia, reszta utworów została pozbawiona istotnego udziału w narracji.

Atutem przedstawienia jest umiejętne przeprowadzenie widzów przez historię rodziny Niechciców. Jasno określony przebieg wydarzeń pozwala na uważną obserwację kolejnych scen, pomimo niekiedy zbyt długiego czasu ich trwania.

JW

tp-noce-i-dnie-generalna-a-5630
fot. Dorota Koperska
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s